Parczew, dnia 7 czerwiec 2011r.
Burmistrz Parczewa
Starosta Powiatu Parczew
W związku z prowadzonym postępowaniem administracyjnym w sprawie planowanej na działkach nr 732, 733 i 734 położonych w Parczewie przy ul. Polnej inwestycji polegającej na budowie bioelektrowni,
wnosimy sprzeciw w przedmiocie lokalizacji w/w inwestycji w obrębie miasta Parczewa.
Przewidywana inwestycja naszym zdaniem będzie bardzo uciążliwa, a fetor z procesu technologicznego będzie rozchodził się na duże odległości. Uważamy, że projektowana inwestycja będzie ograniczała swobodne korzystanie z naszych mieszkań, domów i całych nieruchomości dla mieszkańców ul. Polnej, Kolejowej, oś. Dworcowa, oś Wojska Polskiego oraz oś. Mickiewicza, oś. Laskowska i oś. Wojska Polskiego.
W związku z tym nie zgadzamy się na powyższą inwestycję i mamy nadzieję, że Władze Miasta i Powiatu uszanują wolę mieszkańców i nie dopuszczą do realizacji inwestycji w granicach miasta lub bezpośrednim jego
sąsiedztwie.
mieszkańcy miasta Parczewa
Ps. Może czas zewrzeć siły i coś zrobić dla miasta /czekamy na propozycję działania/. Czasu zostało bardzo mało. Urzędnicy z Burmistrzem i byłymi radnymi oraz częścią obecnej rady postawili już kropkę nad " i " wydając decyzję środowiskową popierającą tą inwestycję ! Sam tok technologiczny przygotowania produkcji do czasu uzyskania i spalenia powstałego gazu nie jest tak smrodliwy jak składowanie i fermentacja pod folią lub chmurką wszelkiego rodzaju odpadów biologicznych w tym odpady z firm i śmieci biologiczne itp. Czy chcecie by Parczew został śmietnikiem połowy woj. lubelskiego ? Miejsce lokalizacji : łąki miedzy nowym cmentarzem, a byłym RSP przy ul.Polnej na wysokości kotłowni miejskiej. pozdr... ziomal
Co ci rządzący wyczyniają ! Gang Olsena jak pragnę zdrowia/ tyle że na poważnie niestety.../
Firma KRI Polska juz dogadała się ! biogazownia ta jest na starej technologi odkupiona od Niemców z której sie wycofują smród będzie zaje.....
na Polnej okna się nie otworzy zaraz sie przekonacie jakie bedą zapachy w Uhninie jak na 100% mocy ruszy biogazownia
Troche odbijając od wątku tematu..
To dlatego na osiedlu Polna cenią mieszkania po 300 tys zł ??;]
Odpowiedź na pytanie postawione w tytule może być tylko jedna a w zasadzie jak duch swięty jedna ale w trzech osobach - Rosja, Niemcy i UE.;)
Bazując na własnym doświadczeniu i obserwacji "życia" wokół nas pokuszę się o stwierdzenie iż, PLANY - prawie nigdy nie pokrywają się z rzeczywistym wykonaniem i egzekwowaniem wytycznych w nich zawartych. Czasami "wymusza" to ekonomia, a czasami to chęć jak najszybszego zysku.
Patrząc na historię uważam: bioelektrownia - TAK!!! planowana lokalizacja - NIE, NIE, NIE!!!
Jak już powstanie to może być zbyt późno by cokolwiek zmienić, więc popieram ludzi którzy są przeciw obecnej planowanej lokalizacji. Póki jeszcze można, wybudować ją co najmniej kilometr od najbliższego domu i obsadzić wokół pokaźnym kordonem z drzew i krzewów. Miałem kiedyś wątpliwą "przyjemność" obcowania z takim nowoczesnym sąsiadem (500m szczerego pola)i powiem, że tam nie dało się żyć na dłuższą metę!!! W późniejszych czasach spotkałem się z taką budowlą ukrytą pośród drzew i oczek wodnych i przyznam iż cokolwiek wyczułem dopiero z 300m.
Mam bardzo podobne zdanie jak DiVene. Pomysl- Tak !!! Jednak sposob w jaki wladza chce go wprowadzic- NIE !!! Brak moim zdaniem jest dialogu obecnie rzadzacych z obywatelami,chodzby miala ona najlepsze rozwiazania, to wciskanie ich obywaletom na sile odslania, ze wladza wie lepiej co jest dobre dla spoleczenstwa.(problem juz opisalem wczesniej http://www.eparczew.pl/news.php?readmore=1108&c_start=0 )
Bioelektrownia- tak ! Ale na obrzezach ! Arkus wczesniej pisal ze ma znajomego,ktory mieszka w okolicy okolo kilkuset metrow od takiej fabryki, ale jak wieje w kierunku domu, to wtedy cos czuc i rezygnuja z imprezy na powietrzu, lecz da sie to jednak zaakceptowac i z tym zyc. Uwazam, ze jak trzeba zrezygnowac z imprezy na wlasnym podworku, to zyc sie z tym jednak nie da. Na wiatr wplywu nie mamy (dzis od wschodu, jutro od zachodu)a powietrze, ktore smierdzi znajduje sie przeciez na prywatnej posesji gospodarza.I to czy bedzie on swietowal na swoich wlosciach, zalezec ma od wiatru ? Moze dla kogos to jest do zaakceptowania ale taki wybor, to zaden wybor. Ja wole, aby to, czy przyjecie odbedzie sie na moim podworku zalezalo ode mnie, nie od wiatru.
Skoro wladza twierdzi, ze odleglosc jest odpowiednia, a mieszkancy, ze nie, to ja wierze mieszkancom.Bo to oni beda mieszkali w poblizu, a nie ci ktorzy pomysl wnosza (a wlasciwie, o zgrozo !) wniesli w zycie.
Żyjemy chyba w państwie demokratycznym..
Wy- jako mieszkańcy chyba macie prawo głosu, wlasnej wypowiedzi czy tez przeciwstawienia się inwestycji ? Czy jednak władza ponad ludźmi?
Obecnie nie mieszkam juz w Parczewie, ale gdyby mi ktoś pod domem spróbował postawić taką inwestycje pisał bym petycje, zażalenia, skargi itp.. Jesli trzeba by było nawet za granice, by udowodnić niekompetencje władz miasta.. Która i tak z kazdym nowym dniem sama to udowadnia :]
Moze by tak ów inwestycje przenieść na ul,Rolną? Jest tak wystaczająco duzo miejsca pod wszelkie nieruchomości.. Pan burmistrz chce być nowoczesny? To niech ogląda tą nowoczesność przez okno.. Bedzie ją czuł pełną piersią przy kazdej próbie otwarcia okna..
Są jakieś inwestycje, powstają nowe miejsca pracy: ŹLE!
Nie ma inwestycji, rośnie bezrobocie: ŹLE!
Co za naród....
Armia baranów, której przewodzi lew, jest silniejsza od armii lwów prowadzonej przez barana.
Tu wcale nie chodzi o inwestycje, ale o lokalizacje tych inwestycji. Przecież ludzie o "zdrowych zmysłach" nie pozwalają budować prawie w centrum miasta takich inwestycji! Głupota, niewiedza/Konfucjusz/, albo inne rzeczy o których nie chcę mówić, u nas nic nie można wykluczyć- ale ktoś ich wybrał!?